poniedziałek, 29 października 2012

Nordic walking all year long

W taki dzień jak dzisiaj z przyjemnością wracam myślami do tamtych pięknych, słonecznych JESIENNYCH dni, aż miło.












 Się szczerzy ...



Nowe oblicza NOWEJ HUTY









A one wciąż idą... ach jaki to był piękny, ciepły poranek...Pani Stasiu... idę, już idę ;-)


Z jesienią Im do twarzy ;-)






...a dzisiaj wszystko przykrył śnieg, wszyscy otuleni szalami, albo kocami w zaciszu swoich domów. 

A my już jutro obowiązkowo 10:15. Park Lotników.
Obowiązkowy zestaw: ciepłe buty, ciepłe rękawiczki, ciepłe czapki i ciepłe majtki OBOWIĄZKOWO !!!

piątek, 19 października 2012

day by day... step by step


Zgaduj zgadula, kto kryje się pod postacią w cieniu??? Ciekawa jestem czy same zainteresowane będą wiedzieć, który cień należy do której Pani... ja odgadłam bez problemów ;-)




Poranna rosa, mroźny poranek, a uśmiechy ooo proszę jakie gorące...




Górki, pagórki, rozdroża... my nigdy nie odpoczywamy... chociaż czasem zwalniamy


Człowiek maszeruje i robi tysiące fotek w poszukiwaniu tej jednej, jedynej, upragnionej i czasem zdarza się trafić właściwy moment, we właściwym miejscu. Lekko unosząca się mgła pozwoliła na dwa świetne ujęcia. Oceńcie sami. Magicznie.






I takie są nasze poranki, wycisk, a potem to już tylko przyjemności. Relaks na zielonej trawce "wdechoterapia" i to się nazywa owocny poranek ( chociaż owoców wcale nie konsumujemy)


Tik Tak Tik Tak czyli wzmacniamy i rozluźniamy odcinek szyjny kręgosłupa.

Dzisiaj z Panią Jadzią wyglądamy jak bliźniaczki ;-)


piątek, 12 października 2012

Fitelina na wyjeździe

Fitelina na wyjeździe, znów się szkoli... tym razem Great of the Greatest czyli Warszawka wita, a tak dokładniej Ifaa wita, z otwartymi ramionami, z najlepszymi trenerami, lans, bans, wygibasy, cała sala pełna klasy. Jednym słowem będzie pysznie!!! Pierwszy dzień to konwencja od świtu do zmierzchu na 4 salach wypełnionych po brzegi pot będzie lał się strugami. Bo to święto dla wszystkich szalonych, zakręconych na punkcie fitness, dance, pilates, TRX  itd. itp. i Fiteliny nie może tam zabraknąć ;-) Drugi dzień to szkolenia Latino i trening funkcjonalny i wrażeń moc. Z nowymi pomysłami, z ciekawszymi choreografiami zawitam do Was by przekazać Wam chociaż cząstkę z tego co sama bezczelnie zagarnę od innych, lepszych, najlepszych.

niech moc będzie ze mną, albo przynajmniej dopalacze, żeby przetrwać ten maraton ;-) fotorelacja już w poniedziałek ;-) 

 to oficjalny plakat konwencji (kradziony heheh ;-))

poniedziałek, 8 października 2012


Uzdrawiający chód

"Chód bardzo słusznie nazywa się królową ćwiczeń fizycznych. W żadnych innych ćwiczeniach nie osiąga się takiej harmonii w pracy mięśni i krwi. Chód wcale nie wymaga specjalnego ubioru, sprzętu, można go uprawiać w dowolnym czasie, w każdą pogodę. Codzienny spacer chociaż 1-3 kilometrów, to wspaniały stymulator mięśnia sercowego i układu krwionośnego. Najlepiej odbywać spacery po lesie lub parku." prof. dr hab. Michał Tombak

 
Pan Profesor jakby czytał w moich myślach ;-)
UWAGA UWAGA!!!
Już od jutra po krótkiej fitelinowej przerwie wracamy do stałego harmonogramu nordic walking shape

Jutro wtorek 10:20 i 18:30
środa 9:15
piątek 9:15

ZAPRASZAM

wtorek, 2 października 2012

Z dzisiejszego spaceru nordic walking pozostało zdjęcie ze śliczną rudą :


Głównym tematem, dzisiejszego treningu było: życie o życiu i z życia wzięte, czyli rozmowy bez końca... z Panią Jadzią i Panią Stasią ( pseudonim Asia ) ;-D

A już jutro trening nad Zalewem Nowohuckim, czyli: poznajemy nowe okolice Naszego Miasta:






poniedziałek, 1 października 2012

Z cyklu fitelina się szkoli

Zaczyna się sezon szkoleniowy, czyli zaczynamy pełną parą. maszyna ruszyła.
Zdjęcie na dziś:


fitelina i ovoball - czyli magiczne, dynamiczne, figlarne piłeczki. Odliczam dni w oczekiwaniu na ich przybycie. 

środa, 26 września 2012

Relacja z jesiennej kawy

Prawda, że jesień w tym roku jest cudowna!?


Złote liście na pięknym niebieskim niebie i tylko ciepły, jeszcze trochę letni wiatr od czasu do czasu porusza gałązki zrzucając pod nogi kolejną porcję dywanu. 




Pani Jadzia prowadzi nasz peleton...zawsze obiecuje, że nie wyprowadzi nas w pole


Pani Małgosia zawsze chroni tyły, nazywa siebie POTYLICĄ- to również ważna rola

 

Rozgrzewkę czas zacząć Tulcia objęła funkcję obserwatorki. 








Peleton się lekko mówiąc rozczłonkował 


 Chwilowy postój




Nasz Park ma nawet małe górki i my się z nimi zmierzymy 






Pogoda dopisała to i uśmiechy nieodłącznie towarzyszyły nam podczas marszu i ćwiczeń










Relaksacja, opalanie, ahhh jak mi dobrze...


Udało się ująć Shilę. Trochę rozmazana, bo w ciągłym ruchu
 

 

A tak wyglądamy w pełnym składzie ekipa, że ho ho


W oczekiwaniu na kawkę P. Basia i P. Stasia... różowo mi... ;-)


Siedzimy nic się nie dzieje... ale jak miło i przyjemnie... w oczekiwaniu na kawę 2


Ah jaka ta szarlotka była smaczna 



Wszystko co dobre szybko się kończy 


Burza mózgów przy kawie była owocna, narodziły się nowe ciekawe plany już za tydzień widzimy się nad Zalewem Nowohuckim, DOŁĄCZ DO NAS!!!